• Oferujemy więcej niż

    agencja copywritingowa

    Nasz zespół tworzą utalentowani specjaliści w takich dziedzinach, jak branded journalism, copywriting, scenopisarstwo, PR i tłumaczenia specjalistyczne. Odiseo to nie tylko kreatywność, ale przede wszystkim wiedza, na której można polegać. Tworzymy skuteczną komunikację, która wspiera każdy obszar Twojego biznesu.

    Pomagamy zmieniać idee w

    realny sukces

    David Ogilvy powiedział kiedyś, że jeśli reklama nie sprzedaje produktu, to nie jest kreatywna. Efektywna reklama to połączenie talentu, wiedzy i znajomości grupy docelowej. Dzięki tym umiejętnościom sprawiamy, że marka zyskuje nowe oblicze i wartość dla klienta.

czwartek, 19 marzec 2015 22:56

Jak stworzyć nazwę firmy – między praktyką a zasadami brandingu

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Podręczniki brandingu opisują wiele technik tworzenia dobrych, kreatywnych nazw firm i produktów. Najlepsze nazwy marek są tak angażujące, ponieważ kojarzą nam się z czymś bliskim, czymś co znamy i rozumiemy, są proste, empatyczne i zrozumiałe, ale sztuka polega na zachowaniu przy tym pełnej unikalności.

Czy obiła Wam się kiedyś o uszy brytyjska marka Virgin, czyli po polsku Dziewica? MAC Cosmetics? Perfumy Opium? Body Shop? Co by się wydarzyło gdybyście to Wy wyszli z takimi pomysłami na nazwę swojej firmy i poprosili o opinię przyjaciół, albo współpracowników? Czy efektem byłaby długa dyskusja o tym, dlaczego ten pomysł nie ma szans?

 

Być może Richard Brandson zakłądając Virgin wiedział o tym, że pytanie innych o opinię to tak naprawdę zaproszenie ich do krytyki. A może – wersja idealna – inni po prostu postanowili powstrzymać się od głosu ufając jego doświaczeniu i charyźmie? To zrozumiałe, że otwierając firmę chcemy wybrać dla niej nazwę idealną – w polskiej praktyce jednak zbyt często sugerujemy się nazwami konkurencji. Zamiast postawić na to, żeby się wyróżnić, niechcący wtapiamy się w tło decydując się na nazwę już do czegoś podobną. Uwielbiamy też anglojęzyczne kalki, często zupełnie nie pasujące do polskiego kontekstu. Takie nazwy nie umacjanią wizerunku firmy na rynku.

 

Wśród klientów agencji brandingowych są i tacy, którzy chcieliby „stworzyć nowego iPhona”, ale nie poprzez stworzenie technologicznie zaawansowanego produktu – bo to jest możliwe, ale poprzez postawienie literki „i” przed nazwą produktu. Nie wiedzą o tym, że skazują swój produkt na marketingową śmierć? Stworzenie iPhona jest tutaj tylko metaforą – i jeśli czytają ten tekst brandingowcy czy copywiterzy – niech podniosą rękę ci, którzy z taką sytacją się nie spotkali. Taki nazewniczy copy paste w środowisku copywriterów określany jest jako "copycat".


Podręczniki brandingu opisują wiele technik tworzenia dobrych, kreatywnych nazw firm i produktów. Najlepsze nazwy marek są tak angażujące, ponieważ kojarzą nam się z czymś bliskim, czymś co znamy i rozumiemy, są proste, empatyczne i zrozumiałe, ale sztuka polega na zachowaniu przy tym pełnej unikalności.


Często zamiast zapytać innych co myślą o nowej nazwie lepiej po prostu ogłosić: „Panie i Panowie mamy przyjemność przedstawić nazwę naszego nowego produktu...” i uchronić się przed tym, że zamiast z nazwą najlepszą skończymy z najbardziej konformistyczną. Z czasem, gdy nowej nazwy zaczniemy używać w kontekście, stanie się ona dla nas całkowicie naturalna, tak jak nazwa-dziewica Richarda Brandsona. 

Dodatkowe informacje

  • canonical: http://odiseo.pl/blog/2-z-kim-richard-brandson
Czytany 2838 razy Ostatnio zmieniany sobota, 17 wrzesień 2016 10:16
logo odiseo